mali*ciou??

06/05/2009

Satori sushi – epi.log

Filed under: Warszawa,japo??skie — Tagi: , , , — maliboo @ 23:05

Niespodziewana lawina komentarzy pod wpisem o Satori Sushi na Wiatracznej zmusi??a nas do ponownej wizyty. Ok, mo??e nie tyle lawina, co propozycja Sizara, ??eby da? temu przybytkowi drug? szans?. W ko??cu grono sta??ych bywalc??w nie powinno si? myli?. Tym bardziej, ??e wzmo??one zainteresowanie wystawa??o ponad przeci?tno???.

Udali??my si? na miejsce ekip? prawie w tym samym sk??adzie. Czarusia juniora zast?pi?? jeno J?drek. M??ody wymi?k?? ju?? po pierwszej wizycie. Po trosze t??umaczy?? si? awersem do ry??u i ryby, po przepe??nieniu, kt??rego dozna?? podczas otwarcia The Place Sushi na Nowym ??wiecie. Swoj? drog? troch? dziwi? mnie tak niepochlebne opinie, jak na knajp? kogo??, kto macza?? palce w Maestrii, Tomo, czy Sakanie. Ale wracaj?c do Satori i uprzedzaj?c fakty – o??wiecenia zn??w nie by??o.

Tym razem wybrali??my sobie inny czteroosobowy st???? – na przeciwko wej??cia. Ciekawostk? jest, ??e ustawienie stolik??w wyda??o mi si? dziwnie podobne do tego, kt??re by??o za pierwszym razem. Ale c???? – mam ju?? swoje lata, pami?? nie ta, wi?c upiera? si? nie b?d?. Do??? tego, ??e nasz poprzedni stolik sta?? w tym samym miejscu niczym d?b Bartek. Zasiedli??my w czw??rk? przy, … „czteroosobowym” stanowisku konsumpcyjnym s?siaduj?cym ze szklan? ??ciank?. Niestety st???? okaza?? si? by? jak??? dziwn? pochodn? miejsc??wek dwuosobowych, na co Zofia narzeka??a do ko??ca wizyty musz?c trzyma? mi?dzy swymi naturalnymi nogami t? trzeci? – od sto??u. Oczywi??cie ??aden z nas nie wykaza?? si? odrobin? d??entelme??stwa i nie zamieni?? swojego miejsca z kole??ank?. Nie mo??na wymaga? znajomo??ci savoir-vivre’u od prostych flash-developer??w. Mnie osobi??cie stolik odpowiada?? w 100%!

Po wymoszczeniu ty??eczk??w na krzes??ach przeszli??my do zam??wienia. To skomplikowane nie by??o: 2 x zestaw Kirado (66z??), miso z ryb? (12z??) i raz zwyk??a dla Czarka (8z??), bo tofu zabrak??o. Troch? mnie to zdziwi??o, bo brak tofu w japo??skiej restauracji susherni to prawie jak brak wyborowej w monopolowym, czy brak bigosu na Bo??e Narodzenie. Musz? tu przyzna?, ??e zup? zam??wi??em ze zwyk??ego wyrafinowania – chcia??em sprawdzi? czy b?dzie tak samo s??one jak poprzednim razem.
Jednak zanim miso zosta??a przyniesiona zaserwowano nam „podgrzewane r?czniczki”, czyli kawa??ki szmatki z ligninopodobnego materia??u, dok??adnie takie jak daj? w Besuto, tylko na ciep??o (tam chyba by??y ch??odne). Cztery kawa??ki ??cierki weso??o wyl?dowa??y na naszym stoliku i pozosta??y tak a?? do ko??ca konsumpcji (SIC!). niestety ??adne z nas nie jad??o palcami, by wykorzysta? je raz jeszcze po sko??czonym posi??ku.

Po otarciu ??apek wy??ej opisanymi szmatkami nast?pi??a niespodzianka. Jako przystawk? zaserwowano nam co?? w rodzaju mizerii tyle, ??e na ostro. Og??rek, sa??ata i drobinki ostrej papryczki w zalewie przypominaj?cej s??odk? ??mietan?, a wszystko posypane sezamem. ??a??owa??em nawet, ??e porcja by??a ma??a, bo jak nie przepadam za og??rami w ??mietanie, to te przypad??y mi do gustu. Nast?pnie nasza m??oda i urocza kelnerka (niestety jej imienia pozna? nam nie by??o dane) wnios??a zam??wione zupki. Tym razem miso nie by??o tak s??one vel esencjonalne jak poprzednim. Chocia?? nadal nie by?? to dobry standard, chocia??by z Akashi. Porcja za ma??a jak na t? cen?. A ja mimo wszystko nie mog? przyzwyczai? si? do miso nafaszerowanego na wp???? surow? marchewk?. Chocia?? rybka, p??ywaj?ca w nim, by??a dobra. Dwa rodzaje: ??oso?? i jaka?? bia??a (ma??lana?).

Po zupce na stoliku zawita??o danie g????wne – zestaw sk??adaj?cy si? z 26 sztuk sushi. Co nale??y doceni? – tym razem pokrojone naprawd? r??wno! Najprostsze maki by??y z og??rkiem i marynowan? rzodkwi?, do tego 6 mak??w z tu??czykiem i mango (kt??re w jednym kawalku wydawalo mi si? do??? kwa??ne), 8 sztuk kalifornijskich zawijas??w z krabem, og??rkiem i avocado (w ko??cu by??o mi?kkie!) i cztery balaski nigiri z ??ososiem i ma??lan?. Je??li chodzi o ??ososia to mimo tego, ??e by?? ju?? wtorek nie wyda?? mi si? pierwszej ??wie??o??ci. Ale zjad??em go ze smakiem (zn??w jeden z nigiri mi si? rozpad??, Andrzejowi r??wnie??). Ryba ma??lana da??a rad?, ale zwykle daje. To chyba jedna z najbardziej tolerancyjnych ryb je??li chodzi o przechowywanie. To co przyku??o moj? uwag?, to ry??. Ten w ma??ych maczkach wydawa?? si? by? inny ni?? reszta (wcze??niej/p????niej przygotowany?). Jednak??e ka??dy z nich za bardzo klei?? si? do z?b??w. Faktura przeci?tego ziarna wyda??a mi si? zbyt szklista w ??rodku, w stosunku do obrze??a ry??u. Mo??liwe, ??e st?d bra??a si? nadmierna lepko??? i gumowato???. Jednak musz? przyzna?, ??e ponowna wizyta wypad??a lepiej ni?? pierwsze zderzenie z Satori Sushi.

Je??li chodzi o mnie, to mimo niew?tpliwie dogodnej lokalizacji, raczej b?d? wita?? na lewym brzegu Warszawy. W czym?? bli??szym memu sercu, a przede wszystkim ??o???dkowi. Jednak??e za??odze Satori Sushi trzeba przyzna? honory za pewne podniesienie jako??ci w stosunku do stanu z pocz?tku marca. My??l?, ??e jeszcze par? konstruktywno-krytycznych wpis??w i wyci?gn? nale??yte wnioski wychodz?c na prost?. Wszak??e prawdziwa cnota krytyk si? nie boi;P Ja jednak na rybk? b?d? je??dzi?? przez most.

Powered by WordPress