mali*ciou??

06/06/2009

Je??li Serbia, to tylko w Belgradzie.

Filed under: Warszawa,ba??ka??skie — Tagi: , , , , — maliboo @ 22:12

Pami?? fotograficzna czasem zawodzi. By??em pewien, ??e Ma??y Belgrad na wz??r Ma??ej Serbii widzia??em gdzie?? w Centrum. Troch? tej ma??o??ci posiadamy jednak zbyt wiele, bo summa sumarum wysz??o na to, ??e chodzi??o o Ma??? Gruzj?, s?siadk? Serbii na Nowogrodzkiej. Oj panie! Za du??o tego…

Po kr??tkim ??ledztwie okaza??o si?, ??e tymrazowa destynacja znajduje si? w tej cz???ci Warszawy, gdzie psy szczekaj? odwrotnie. Ulica, nomen omen, Belgradzka 4 jest na dalekim, daaaalekim, daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaleeeeeeeeeekim Natolinie. Jednak blisko metra, wi?c butk??w nikt w stanie zedrze? nie jest.
Ostrze??ony s??owami Agaty o ma??o??ci tego przybytku, kt??ry wybitnie podkre??la nazwa, postanowi??em zarezerwowa? miejsce. W ko??cu smutno by??oby wraca? z odleg??ego po??udnia nazad do Centrum w poszukiwaniu jakiego?? godnego zast?pstwa ba??ka??skiej pleskawicy. Nie mog? tu jednak pomin?? sposobu rezerwacji, kiedy to prosz?c o stolik na godzin? 19:00 dosta??em do wyboru 18:45 i 19:30 ;o) Po kr??tkich pertraktacjach doszli??my z mi??? pani? za telefonem do konsensusu w postaci pi?tnastominutowego sp????nienia na 18:45.

Po dotarciu na miejsce odetchn???em z ulg?, poniewa?? pomys?? zarezerwowania okaza?? si? trafny. Praktycznie ca??a knajpka by??a ob??o??ona, lub zarezerwowana. M??wi?c Pisz?c „ca??a” mam na my??li par? stolik??w na maksymaln? ilo??? 18-22 go??ci. Jak na tak odeg??? lokalizacj? wr????y??o to dobrze. W ko??cu zwyk??e osiedlowe knajpki nie maj? chyba a?? tak sporego ob??o??enia? Zasiedli??my wi?c sobie w ciut przyciasnym k?ciku we czterech ch??opa i czuj?c dzi?ki temu bratersk? blisko??? przyst?pili??my do wertowania menu.

Przy okazji pi?tku wypada??o nam si? nagrodzi? za pracowity tydzie??, wi?c zacz?li??my od zam??wienia przystawek i czego?? krzepi?cego nastr??j. Wyb??r pad?? na rakij? (7z??, do wyboru ??liwkowa, z winogron lub ta trzecia), karafk? Vranac Planta?e (28z??/500ml) oraz co?? tre??ciwego w postaci zupy z soczewicy (7z??), g?stej zupy z kurczaka (8z??), sma??onej cukinii z sosem koperkowym (15z??) i papryki Biurek (15z??) w panierce nadzienwanej serem sirene. Oczywi??cie nie omieszka??em doprawi? swojej str?czkowej zupki stoj?cymi na stole przyprawami paprycznymi, przy okazji zdrowo przesadzaj?c. Istny ??ar cia??a czu??em nie tylko w trakcie konspumpcji tej zacnej polewki, ale r??wnie?? i d??ugo potem, ??cieraj?c z czo??a si??dme poty. Krzepiny roso??ek okaza?? si? ciut lepsz?, bo g?stsza, wersj? naszej zupy z kur wielu. Nic co by do nieba wzi???o mnie. Za to warzywne przystawki to ju?? inna bajka. „Bajka” dos??ownie, poniewa?? przysma??one plastry cukini umaczane w sosie to istne niebo w g?bie! Podobnie rzecz mia??a si? z jeszcze lepszymi dwiema papryczkami w panierce, sowicie serem nadzianymi.

Ale nie dla zieleniny tu przyszli??my. Jako ch??opy poka??ne w genach mamy zapisan? konsumpcj? mi?cha. Zatem zw??ocznie przeszli??my do zam??wienia da?? g????wnych. Opieraj?c si? pokusie zam??wienia kawarmy, tak mi??o wspominanej przeze mnie po ostatnich wakacjach, wybra??em bejcowan? kark??wk? pod sadzonym jajkiem (24z??). Obecno??? sadzonego jajka wydaje si? tu do??? sporna. Mimo tego, ??e kark??wka by??a dobra, to nabia?? mi tu jako?? nie le??a??. Co innego sos lutenica (3z??), kt??ry okaza?? si? jednym z lepszych jakie jad??em!  ??miem stwierdzi?, ??e to dla niej tutaj wr??c?! R??wnie?? pleskawice przypad??y mi do gustu, chocia?? wersja „Dymitrowska” (23z??) z w?dzonym boczkiem i serem powali??aby mnie na kolana, gdyby nie do??? ciasne miejsce, kt??re okupowali??my. Zam??wiony przez Radzia szasz??yk Hajducki podany z pikantnym sosem, przetykany w?dzonym boczkiem i papryk? (30z??) r??wnie?? dobrze si? spisa??, chocia?? musz? przyzna?, ??e tytu??owego pikantnego sosu troche posk?piono. Jednak wielko??? porcji mi?sa zdecydowanie nadrabia wszelkie inne niedoci?gniecia. Biedny Szczepek zdawa?? si? juz cisn?? ??zy pod koniec jedzenia pleskawicy, ale doko??czy?? z godno??ci?. Na s??owo, niestety, musz? uwierzy? D??ugiemu, kt??ry chwali?? r??wnie?? kark??wk? po bo??niacku (24z??) zam??wion? przy drugiej wizycie. Te cieniutkie paski kark??wki grillowane z cebulk? i pomidorami, posypane ??????tym serem na pewno znajd? si? jako pierwsze na li??cie podczas kolejnej wizyty.

Jak dobrze, ??e Ma??y Belgrad jest tak daleko. Bo z pewno??ci? po kwartale wrzuci??bym pare kilo na klat? dup?. I mimo tego, ??e ten sielankowy obraz lekko przygasza nieco opiesza??a obs??uga, to mo??e powinienem to liczy? in plus jako taki leniwy, ba??ka??ski smaczek.

4 komentarzy »

  1. brzmi zach?caj?co, musz? si? tam wybra? kiedy?? przy okazji jakie?? rowerowej wyprawy:) a tak swoj? drog? ciekawe czy nast?pne b?dzie Ma??e Mazowsze czy Ma??a Polska ;)

    Comment by restaurantica — 07/06/2009 @ 21:21

  2. Ma??e Chiny ;o)

    Comment by maliboo — 07/06/2009 @ 21:25

  3. podobnie przekorne jak Du??y Chi??czyk ;)

    Comment by restaurantica — 08/06/2009 @ 18:52

  4. Znowu kto?? z drugiego ko??ca Warszawy uzmys??awia mi, ??e tu?? obok mnie s? jakie?? fajne knajpki. Musz? Ci? zmartwi?, na Ursynowie praktycznie bez rezerwacji nie wchodzi si? do restauracji w godzinach popo??udniowych. Chyba, ??e do takiech naprawd? fatalnych. Wszystkie przyzwoite musz? by? rezerwowane i to z du??ym wyprzedzeniem. Sprawdz? ten Belgrad z rado??ci?, dzi?ki za namiar!

    Comment by fro — 14/06/2009 @ 10:56

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Powered by WordPress