mali*ciouş

05/10/2008

Wook się skończył

Filed under: chińskie — maliboo @ 14:25

Ok, pewnie dla niektórych vogle się nie zaczął. Jeszcze rok temu byłem nawet pod wrażeniem, ale ostatnia wizyta z zenem całkowicie zatarła dobre wspomnienie. Zamówiłem tradycyjnie makaron z zielonej fasoli i skrzydełka. No i oczywiście, jak to ostatnimi czasy, wszystko było jakieś przesolone i przeglutaminianowane. Już poprzednie wizyty, kwartał, czy pół roku temu włączyły mi lampkę ostrzegawczą. Ale wtedy myślałem sobie, że może to przejściowy kryzys. Jeszcze Wook na nogi stanie.

Nic bardziej mylnego. Ceny browara również skoczyły, o złotówkę lub dwie. Nie pamiętam dokładnie i chyba pamiętać nie chcę. Na to wszystko nakłada się wręcz tragiczna obsługa. Kelnerzy maja większe lagi, niż Poczta Polska. Rychłego końca, chociażby ze względu na lokalizację, im nie wróżę. Trochę szkoda, bo swego czasu było to jedno z moich ulubionych miejsc na ostateczne fatality. Cóż, coś się kończy, coś się zaczyna…

4 komentarzy »

  1. JedzenieNoca.pl – Forum Nocnych Wyjadaczy – pierwsze forum tworzone dla Was i przez Was o tym gdzie można zjeść w nocy!

    Comment by jedzenienoca.pl — 19/11/2008 @ 09:44

  2. Chinole schodzą na psy ! :)

    Comment by Ryby — 08/12/2008 @ 19:51

  3. [...] kusiła od dawna. Tym bardziej, że Podwale spadło na psy i już tylko metr mułu dzieli je od Wooka. Od kiedy podnieśli w Piwnej Kompanii cenę smalcu, by go ostatecznie zlikwidować czuję, że [...]

    Pingback by mali*ciouş blog kulinarny » St. Antonio: Solarium wliczone w cenę, opinie, recenzje, restauracje, knajpy, jedzenie i piwo oczywiście ;-) — 05/01/2009 @ 23:13

  4. a we Wrocu Krzepki zostawił nie zjedzoną fasolę zieloną z wołu, bo ponoć zjeść się nie dało. Mnie tofu ze szpinakiem i makaron z krewetkami oraz kuleczki „zhitiantion” smakowały :P

    Comment by Blondi — 05/01/2009 @ 23:18

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Powered by WordPress