mali*ciou??

03/10/2007

Czaru Maru. Siedem zgrzyt??w g????wnych

Filed under: Wroc??aw,japo??skie — maliboo @ 23:06

Przyznam si?, ??e kusi??a mnie Sakana we Wroc??awiu. Po warszawskiej legendzie i s??awie jak? ma ta suszernia warto by by??o sprawdzi? wroc??awsk? fili?. Jednak, jak si? okaza??o po dotarciu na Odrza??sk? bar jest zaprojektowany jako typowy sushi-bar z krzese??kami przy kontuarze, bez osobnych stolik??w. To nam ??rednio pasowa??o, zatem wyb??r pad?? na Maru, na Rynku.
Zdj?cia w menu na ich stronie zach?ca??y. A na samo wspomnienie sur??wki z rzepy maczanej w sosie sojowym ??linka cieknie. Szybki spacerek przez Odrza??sk? z zaliczeniem zwierz?t rze??nych i jeste??my na miejscu. Knajpa by??a troch? pustawa, ale te?? pora jak? by?? poniedzia??ek po trzeciej nie sprzyja??a t??umom. Za to uda??o nam sie wbi? w lunch-time por? na zestawy sushi. Szybki wyb??r i zaraz po czekade??kowych sa??atkach na stole l?duje zestaw maki/sushi/sashimi z miso i dwoma kolejnymi sa??atkami (45z??). Do tego herbata (wszytkie po 8z??) i leszek (7z??). Strasznie smakowa??a mi sa??atka z zielonego czego?? (szpinak?) z dodatkiem czosnku i ziaren sezamu. Chocia?? Kasi przypad??a do gustu inna, z kapusty, kie??k??w i marchewki, polana sosem sojowym podawana do zestawu. W sumie zjedli??my cztery sa??atki, z czego czwarta kompletnie wylecia??a mi z g??owy, a trzecia zosta??a tam tylko przez swoj? ostro???. Zaraz po zjedzeniu wyl?dowa??a miso i tu kolejny zgrzyt, po pierwszym jakim by??y zwyk??e talerze podane do pa??aszowania sushi. Miso jak? mi podano by??a w plastikowym naczynku. Trzeci zgrzyt, do jedzenia podana by??a zwyk??a, aluminiowa ??y??ka. Doh! Jakby powiedzia?? Homer Simpson. Czwarty zgrzyt: miseczka jest ma??a, pi?ty moja miso shiru nie jest nawet do??? ciep??a. Wci?gn???em j? b??yskawicznie coby si? zupe??nie nie wych??odzi??a i przeszli??my do podanego zestawu.
Na pocz?tku zaskoczy??o nas blade wasabi. Spodziewa??em si? jakiego?? mieszanka z chrzanem, ale pierwszy k?s i zaskoczenie: jedna z mocniejszych past jakie jad??em! Z pierwszym k?sem surowej ryby przyszed?? r??wnie?? sz??sty zgrzyt. Ry?? by?? za bardzo rozgotowany. Klei?? si? do talerzyka na kt??rym zosta?? podany. Wodorosty w jakie by??y zawini?te maki lekko ??ujliwe. Mimo tego, ze troch? nam si? czeka??o na zestaw, ten wydawa?? si? lekko zle??a??y. Ryba po??o??ona na kawa??kach sushi by??a pokrojona do??? grubo (zgrzyt si??dmy). Ok, widz?, ??e nie ??a??uj?, ale ka??de jedzenie ma swoj? odpowiedni? grubo??? krojenia. Centymetrowe plastry najlepszej szynki nie smakuj? najlepiej. Wi?c nawet gdy kto?? przygotuje mi hojne kanapki z szynko szwarcwaldzko pokrojon? grubo??? na 3mm nie b?d? zachwycony… ?oso?? wypad?? blado, zar??wno w przeno??ni, jak i kolorach. Jestem przyzwyczajony do do??? jaskrawego koloru jego mi?sa, a ten tutaj wygl?da?? na najwy??ej blad?, ba??tyck? odmian?. To samo odno??nie sashimi w jednym rodzaju rybiego mi?sa. To co zosta??o nam podane wygl?da??o troch? na ma??lan?, ale ciemne wstawki sugerowa??yby jej mniej szlachetny rodow??d. Grube plasterki z porcj? wasabi, zamoczone w kikkomanie by??y jednak do prze??kni?cia. Kawa??ki sushi z tu??czykiem lekko zrehabilitowa??y niesmak jaki pozosta?? po wszamaniu ??ososia. Kolejna rehabilitacja przysz??a po wszamaniu california maki (jednak nie w tym wi?kszym rozmiarze!) z tobiko. Ca??o??? rado??ci by??a jednak nadal st??umiona rozgotowanym ry??em. Definitywnie nie jest to miejsce ani na pierwsz?, ani na ka??d? kolejn? przygod? z sushi. Mo??na si? zrazi? mimo do??? smacznych california maki w pomara??czowej ikrze.

Po przygodzie z miso, sushi i zimn? wod? w ??azience, wiedz?c, ??e ju?? raczej tu nie wr??c? ostatni wyb??r pad?? na kurczaka teriyaki. Porcja jak? nam podano (28z??) by??a spora. Jednak Kasia po ostatniej przygodzie z teriyaki spasowa??a po pierwszym k?sie. Kurczak przyzwoity, chocia?? maj?c na wzgl?dzie szybko??? przygotowywania potraw w orientalnych kuchniach, nie by?? jako?? optymalnie dosma??ony, potrzyma??bym go jeszcze troch? d??u??ej.

Ca??okszta??t wizyty we wroc??awskim Maru nie przekonuje mnie do ponownych odwiedzin. Mo??e brak orientalnego kucharza, brak cen na ich stronie, a na pewno ca??a reszta niedoci?gni?? w postaci siedmiu zgrzyt??w g????wnych nie przekonuje mnie do kolejnych odwiedzin. Jedno wiem na pewno: skusz? si? tym razem na Sakan?, albo troch? oddalony od Rynku Kyoto Bar. Tam na pewno poczuj? si? jak w Niebie ;-)

6 komentarzy »

  1. Cz??eniu ogarnij sie ca??kiem przypadkiem trafilem na ten blog i postanowilem przeczytac Twoja przygode z sushi
    …. no comments
    wypowiadasz sie tak jakbylk bys sushi masterem ale jak widac nazwy nie sa Tobie znane bo WAKAME salad nazwlaes czyms gdzie jest szpinak! sic! sa to wodorosty morskie…
    dalej, ry?? do sushi nie moze byc syplki jest on kleisty poneiwaz po ugotowaniu zalew sie go specjalna mieszanka z octu ry??owego-formu??y Ci eni podam poniewaz to sekret
    dalej Tu??czyk jakiego znasz-o jaskrawym kolorze to tu??czyk wzmocniony azotem tzw. gazowany co jest zabronione nie robi sie juz takich tunczykow, tunczyk ktorego dostales byl jak najbardziej prawidlowi i napewn nie ba??tycki bo Tu??czyk nie wystepuje w naszym morzu, jesli CI chodzi o rybe ma??lan?….?
    co CI rzeszkadzaja ciemne kawa??ki mi?sa? jak jesz kurczaka to przy ko??ciach tez wystepuje ciemniejsze mi?so? i co niedobre?
    grubo??? slis??w rybki to napewno Twoja pi?ta achillesowa, jesli uwarzasz ze powinno sie slisowa?-kori? w milimetrowe plastry jak szynk? prostuccio, to jestes w b???dzie kochany,
    kawa??ki powinny mie? grubo??? ok2-3 cm i jest to jak najbardziej prawid??owe no c???? naprawde prosi??bym Cie abys wypowiadal sie na tematy kt??re dobrze znasz i nie zniech?ca?? ludzi do bytowania w danych lokalach bo to robisz bezpodstawnie
    jestem bezstronny bo jestem w warszawie i nie pracuje w sushi bardze o ktorym mowiles wiec pozdro
    oczekuje od CIebie sprostowania na mojego maila djarekk@gmail.com
    je????i nie brak CI odwagi
    POZDRO!

    Comment by aaron — 13/10/2007 @ 17:16

  2. Drogi czytelniku did??eju Arku!
    Przykro mi, ??e odbierasz m??j spos??b wypowiedzi jakem bym by?? sushi masterem. Niestety nie by??o mi nigdy dane w??asnor?cznie zrobi? sushi/maki czy innych. De facto prawda jest taka, ??e moja przygoda z sushi dopiero si? zaczyna. Wobec czego wiedz? na ten temat czerpi? g????wnie w oparciu o w??asny j?zyk geograficzny i materia??y znalezione w internecie. Tudzie?? star? dobr? wikipedi?.
    Poproszony o dementi pozwol? si? ustosunkowa? do powy??szego wywodu. Tym bardziej, ??e ku memu zadowoleniu, bije z niego niesamowita pasja z jak? zapewne by?? pisany.
    Nazwa wakame jest mi znana, jednak to co by??o mi podane w miseczce w najmniejszym stopniu nie przypomina??o tych mi?sisto-galaretowatych wodorost??w. Bardziej konsystencj? przypomina??o to zwi?dni?ty szpinak.
    Owszem, ry?? do sushi nie mo??e by? sypki. Jednak nie mo??e by? rozgotowany. A taki w??a??nie nam podano. W dodatku kawa??ki owini?te w wodorosty musia??y ciut d??ugo le??e? na talerzu, poniewa?? zd???y??y sie solidnie do?? przyklei?. Ubolewam r??wnie?? nad tym, ??e nie poznam nigdy formu??y tej specjalnej mieszanki, ale c???? – mnie maluczkiemu taka wiedza niepotrzebna. Wystarczy mi jeno to co zostanie mi podane. Tak by mi smakowa??o.
    Je??li chodzi o tu??czyka, to z przykro??ci? musz? przyzna?, ??e tutaj zastrze??e?? nie mia??em. By?? wy??mienity. Pojawi??y si? natomiast one przy bladym ??ososiu, kt??ry jak na szybk? ryb? przysta??o powinien mie? mocniejszy kolor. Vide ??oso?? norweski. W przeciwie??stwie do ba??tyckiego, kt??rego mi?so jest w??a??nie bardziej blady. Blado??? natomiast nie przeszkadza??a mi w rybie ma??lanej, kt??ra, jak s??usznie czytelnik zauwa??y?? mia??a ciemne miejsca. Gdybym sam sobie t? ryb? z??owi??, lub kupi??, a nast?pnie przyrz?dzi??, prawdopodobnie ciemne kawa??ki by mi nie przeszkadza??y, poniewa?? bym je wyci???. Tutaj natomiast nie zosta??o to zrobione, co sugerowa??oby gorsz? jako??? mi?sa, lub jego przygotowania w por??wnaniu do tego jakie dostawa??em w czasie moich poprzednich, nielicznych wizyt w suszerniach. ??eby si? nie rozwodzi? d??u??ej nad tym fragmentem, napomkn? jedynie, ??e sushi je si? r??wnie?? oczami. I ten fragment celebracji zosta?? naruszony.
    W kwestii grubo??ci slajs??w vel plastr??w sashimi jestem drogi Arku wyczulony. Nie powinny by? one dla mnie grubsze ni?? „przepisowe” 5 milimetr??w. Nie wiem sk?d wzi???e?? wspomniane 2-3 centymetry, je??li chodzi o grubo???. Mam tylko cich? nadziej?, ??e w innych kwestiach a?? tak sporo nie przesadzasz.

    Twojej pro??by niestety spe??ni? m??g?? nie b?d?. Z wielkim ??alem musz? przyzna?, ??e subiektywizmu swojej wypowiedzi wyprze? si? nie mog?. Co wi?cej, nawet si? tym szczyc?. Poj?cie „subiektywna recenzja” to najczystszej klasy oksymoron do kt??rego przyznawa? si? nie chc?. Zatem bardzo mi mi??o, ??e z tak? niespotykan? dzi?? bystro??ci? zauwa??y??e?? stronniczo??? mojej wypowiedzi. Zatem prawdopodobnie dalej b?d? zmuszony do odradzania sobie bytno??ci w pewnych miejscach. Co oczywi??cie nie koreluje ze zniech?caniem ludzi do bytowania w danych lokalach. Ba! Cieszy??bym si? niezmiernie, je??li kto??, po mojej subiektywnej i niezbyt pochlebnej recenzji odwiedzi?? rzeczone miejsce i potwierdzi?? lub zaprzeczy?? pisanym przeze mnie rzeczom. W ko??cu sedno sprawy jest w dyskusji, a nie milczeniu.

    pozdrawiam did??eju Arku serdecznie
    kisiaczki & xoxo
    Maciu??

    Comment by maliboo — 13/10/2007 @ 18:16

  3. Widz? ??e kolega Aaron trafi?? tu rzeczywi??cie przypadkiem. Jak wszystkim wiadomo – bloga nie prowadzi si? „ot tak, dla w??asnej przyjemnosci”. To praca. Ci???ka praca – jak wida?. Czasem zupa b?dzie za s??ona, czasem o??? z Sushi stanie w gardle. Za ci???ka prac? nalezy si? godziwe wynagrodzenie, prawda? Nie chcia??by?? tyra? ci???ko po godzinach je??d???c nie tylko po Warszawie, ale i po kraju i sprawda? jakos? jedzenia / obs??ugi w restauracjach bez jakiejkolwiek zap??aty. Z tym niestety jest gorzej. Znamy z opowie??ci Ma?ka ??e w??a??cicielom restauracji nie zawsze zale??y na dobrej opinii lokalu. Niekt??rzy twierdz? ??e opinia zamieszczona w internecie nie ma znaczenia – tak s?dz? w??a??ciciele Wroc??awskiej restauracji Maru. Ugo??cili naszego koleg? „po starochi??sku” – czyli rozgotowanym ry??em i poczernia??? ryb?. Je??li uwa??asz ??e to w porz?dku – dosta? co?? takiego po wielogodzinnej podr????y poci?giem – to nie wiem jak nisko ustawi??e?? sobie smakow? poprzeczk?, ale nawet m??j jamnik by j? przeskoczy?? (a nie je byle czego).
    Z niejednego pieca sushi jad??em – i wierz mi – nigdy nie dosta??em ryby ma??lanej w kolorze innym ni?? mas??o ch??odnicze extra, a tu??czyk zawsze by?? koloru ??ososiowego.
    Dlatego warto czasem zastanowi? si? nad sensem jedzenia, a nie ??yka? wszystko co nam w restauracji podadz?. W ko??cu to nas odr????nia od Jamoch??on??w.

    P.s. Zastanawiam si? jaki ma sens ???danie sprostowania na Twojego maila? Przecie?? nikt kto tu zajrzy nie b?dzie go m??g?? przeczyta? ;-)

    Comment by Fabi — 15/10/2007 @ 14:02

  4. witam,widz? ostre spory na temat sushi,akurat trudni? si? tym fachem izawodowo wykonuj? t? prac?, tzw.sushmana.Wypowiem si? w kwestii poruszanych ryb, je??li chodzi o tu??czyka to prawda i?? im wi?cej azotu to ryba ma ??adniejszy, bardziej czerwony kolor,r??wnie?? czasmi jest dodawany barwnik, prawdziwy tu??czyk dla „znawc??w” ma kolor szaro-brunatny i przypuszczam, ??e Pan esteta Maciu?? nie dotkn??? by takiej ryby palcem.A taka jest najlepsza.To samo tyczy si? ryby ma??lanej, kt??ra jak jest ??wie??a i wycinana przy kr?gos??upie to posiada „krwawe nitki”,poza tym ryba ma??lana jest bia??a, dok??adnie BIA?A,nie ma koloru mas??a jak kolega wspomina.Je??eli ??w ryba taki kolor posiada najzwyczajniej jest ju?? stara lub troch? pole??a??a i si? utlenia, wtedy kolor jest ??????tawy.Natomiast ostatnia z wymienionych ryb, ??oso??, ciekawe kto Ma?kowi powiedzia?? ??e norweski jest najlepszy, tego nie wiem, wiem jedno- norweski ma ??liczny kolor,ale jest to kolor wytworzony sztucznie.Hodowlane ??ososie norweskie s? karmione proteinami,przez to maj? ten ??liczny „pomara??czowy” wr?cz kolor oraz gigantyczne rozmiary.I jeszcze jedno, ??ososia norweskiego zakazano sprzedawa? w kilku krajach po przeprowadzeniu bada??, jest szkodliwy dla zdrowia(ciekawe swoj? drog? czym dok??adnie musz? te ryby pa???;)Wi?c typowego ??ososia norweskiego nie polecam.Najwa??niejszy w rybie jest jest jej smak, i aby by??a ??wie??a.Ze ??wie??o??ci? w naszym kraju r????nie bywa, nie ma restauracji sushi w kt??rej dostaniecie ryb? przed chwil? z??owion? bo i nie ma takich mo??liwo??ci.Czasami s??ysz? opini? , ??e sushi je si? oczami, mo??e troch? to prawda ale najlepsze sushi jad??em zrobione przez japo??czyka podane w r?ce kt??r? obiera?? przed chwil? t? ryb?, i wygl?d mi nie przeszkadza?? (by?? koszmarny) ale liczy?? si? smak.I w ten spos??b najlepiej podchodzi? do smakowania potraw.Pozdrawiam wszystkich smakoszy:)
    ART

    Comment by ART — 13/11/2007 @ 18:51

  5. No tak! Warszawka sie wziela do roboty do sushi, tunczyk nie jest gazowany azotem tylko CO2,a ??adny kolor ??ososia to dzieki beta-karotenowi w ‘proteinach’ i naprawde norweski jest najlepszy,to slowa japonczykow,expertow ktorzy jedza u mnie :) a zalewa do ryzu 7 octu,5 cukru,1 soli mozna dodac konbu :) zadna tajemnica ,w warszawie sushi w 80% barow -TO NIE SUSHI

    Comment by kadajo — 29/11/2007 @ 21:00

  6. A gdzie w Warszawie jest sushi sushi a nie niesushi???

    Comment by ?????????? — 30/11/2007 @ 00:50

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Powered by WordPress