mali*ciou??

05/08/2007

Je??li dzi?? czwartek – jeste??my u Szwejka

Filed under: Warszawa,galicyjskie,swojskie — maliboo @ 20:50

Dzi?? niedziela, wi?c mnie tam nie ma, chocia?? wedle menu stoi, ??e teraz golonka po 3,4z??. Za 100g oczywi??cie. U Szwejka to kolejny przybytek kulinarnych rozkoszy od Jarczy??skiego. Z ca??ej serii knajp tej sp????ki chyba najbardziej podobny do Podwala. Chocia?? czu? tu bardziej po??udniowy scent. Wzgl?dem Polski naturalnie, nie Europy. Menu znacznie pokrywa si? z tym co daj? w Kompanii, mo??e, niestety z wyj?tkiem korzennego, kt??rego tu si? nie u??wiadczy. Jednak poniedzia??kowe promocje, golona, p??on?ca szpada szefa kuchni ;-) , carpaccio z pol?dwicy i ??ososia, deski mi?s: wszystko to odpowiada siostrzanej knajpie. A w przypadku nie??miertelnego carpaccio to chyba nawet wszystkim jad??odajniom Jarczy??skiego.

Wystr??j do??? znajomy dla sta??ych bywalc??w star??wkowej siostry. Nawet te same obrusy w czerwon? krat?. To chyba znak rozpoznawczy tej sieci. Odmienny jest troch? duszny klimat. Duszny w pozytywnym s??owa tego znaczeniu. Czeskie atrapy gazet, kt??rymi powyklejane s? ??ciany daje dodatkowy austro-w?gierski flav. Miejsca w ??rodku by??y ju?? okupione, lub porezerwowane, jednak nie dalismy si? wcisn?? w te klitki mi?dzy barierk? schod??w, a oknem na ulic?. Dla klaustrofobik??w koszmar z pewno??ci?. Jedno trzeba przyzna?: wiedz? tu na pewno jak zagospodarowa? ka??dy centymetr kwadratowy lokalu.

Do rzeczy. Czwartek to dzie?? owoc??w morza. Podobnie jak w Makro dostawy s? tu pewnie p????n? ??rod?, ??eby na czwartek mie? ??wie??y asortyment. Za jedyne 39z?? dostaniemy tu dwie wersje muli: na winie i na pernodzie. Nieposkromiony, nawet przez wizyt? w Akashii, g????d jodu w mi?czakach i wszelkim ta??atajstwie z morza zosta?? zaspokojony. Wcze??niej poszed??em na ca??o??? zamawiaj?c jedn? ostryg? (4,5z??). Nie wiem czy to m??j klimat, wyj???em bidulk? ze skorupy i szybko po??kn???em. Na surowe ??limactwo chyba jeszcze za wcze??nie. Mo??e jednak zaczn? od ostryg poddanych termicznej obr??bce. Na pewno ich mniejsi krewni mule s? wtedy o niebo smaczniejsze. Mi??o, ??e jako przystawk? podaj? tu pasty: serow? i mi?sn? z chlebem(0z??). Jest czym zaostrzy? apetyt. Oczywi??cie znakomitym podkre??lnikiem zaostrzacza by?? kufelek pilsnera(15z??) i szocik(5z??) pysznej wi??ni??weczki. Powtarzam si? pewnie zn??w, ale ta ostatnia jest tu naprawd? wyborna!

Trzeba by??o troch? poczeka? a?? na st???? wjecha?? garnek skorupiak??w, pusty garnek na skorupki i papierowy r?cznik, jak przydatny na koniec pa??aszowania. ??eby jeszcze tylko ??ciera?? zapach ryby z palc??w. Garnek na dwie osoby wydaje si? do??? sk?pym wyborem, jednak po zjedzeniu ca??o??ci punkt najedzenia osi?gn??? optimum. Bulion w kt??rym gotowa??y si? mi?czaki by?? wyborny, nie trafili??my nawet na ??adn? zamkni?ta muszl?, co chyba dobrze ??wiadczy o ??wie??o??ci morskiego robactwa. Samo mi?sko: palce liza?! Na pewno wpadniemy tu jeszcze na wersj? z pernod.

Aha, w ka??dy wtorek maj? tu promocj? podobn? do tej z Jeffsa (tu we ??rod?): do ka??dej porcji krewetek na ma??le druga gratis. Czego nie omieszkam wkr??tce sprawdzi?. Obs??uga stoi na dobrym poziomie, ale kustomizacja rachunku nas ju?? kompletnie zaskoczy??a [todo: wklei? zdj?cie]. Fajnie czasem by? tak mi??o zaskoczonym podzi?kowaniami napisanymi odr?cznie wprost na rachunku!

Po ostatnio zas??yszanych perypetiach znajomego na Podwalu, jego sensacyjno-??o???dkowych przygodach, najwy??sza pora chyba przerzuci? si?, p??ki co, do Szwejka na poniedzia??kowe piwa. Oczywi??cie doliczaj?c do tego kiepskiej jako??ci smalec jaki serwuje Kompania trzeba to uczyni? jak najszybciej. Tym bardziej, ??e dojazd tu chyba nawet lepszy ni?? na Star??wk?. Okolice placu Konstytucji, blisko??? metra sprzyjaj? browarowaniu w tym miejscu. Zatem ahoj, ahoj hoy hoy chooy (9:46)!

02/08/2007

Jagodowo w Herbacianym Ogrodzie

Filed under: Warszawa,s??odki lajf — maliboo @ 22:12

Pomys?? na herbat? rzucony przez Frau Ingenieur przypad?? mi do gustu, poniewa?? liczy??em na co?? w rodzaju herbaciarni Same Fusy (kto im wymy??la?? t? stron??!). Zach?cony reck? na gazecie w dzie?? ciep??y podreptali??my na Stare Miasto do Herbacianego Ogrodu. Fusiarni? swoj? drog? ju?? raz namierzyli??my podczas szlifowania staromiejskich trotuar??w, ale jako?? nie uda??o nam si? jej nawiedzi?.
Kr??tka marszruta, obowi?zkowo przez star??wkowego fastfooda z bu??k? z pieczarkami i wyl?dowali??my na miejscu. Pierwsze wra??enie: troch? tu pusto. W ogr??dku powita??a nas pani Lidia. W ??rodku pusto, dzie?? ciep??y, zatem spocz?li??my jednak na dworzu.

Menu raczej nie tak wypa??ne jak w Samych Fusach, ale by??o z czego wybiera?. Zam??wili??my „Serce Smoka”(20z??) i jak??? z kaktusem+co??(16z??), do tego ciacha, obowi?zkowo. Wszak krzes??a twarde nie by??y, a pani Lidia pod??o??y??a pod nasze zadki mi?kkie poduszki, trzeba by??o po??ladki uzupe??ni? zapasem t??uszczu przetworzonego z cukr??w tarty jagodowej(6z??) i ciasta czekoladowego(8z??). Zastawa mi??a dla oka, aczkolwiek troch? przechodzona. W pozytywnym znaczeniu, u??ywane utensylia maj? sw??j urok, kt??ry dodaje autentyczno??ci. Nie wiem, czy to klimat ogr??dka, czy generalny nastr??j miejsca, ale sama herbata jako?? mnie nie zachwyci??a. To co oferuj? Fusy, za podobn? cen? jest du??o g???bszym do??wiadczeniem. By? mo??e deprecjacji magii herbaty dokona?? sklep spo??ywczo-alkoholowy znajduj?cy si? na przeciwko? Albo by?? to pan Joule, kt??ry oferowa?? nam sprzeda?? ksi???ki, a przy odmowie da?? nam „darmow?” gazet? – darmowe Metro?

To co by??o jednak kompletnym zaskoczeniem, niejako bonusem do herbaty, by??y w??a??nie ciasta. Tarta jagodowa to istne mistrzostwo ??wiata. Kruche ciasto za kt??rym nie przepadam, by??o dok??adnie takiej grubo??ci jak trzeba. Nadzienie z jag??d powinno wyl?dowa? gdzie?? w S?vres jako wzorzec. Co tam nadzienie, ca??e ciasto! Czekoladowe co prawda ust?powa??o mu miejsca, ale i tu nic nie brakowa??o, a kapinka d??emu morelowego podkre??la??a jego kakaowy smak.

Smak ciast wystarczy?? by zrehabilitowa? ca??e miejsce. Naprawd? warto wpa??? tu na ciacho lub dwa, pod jak??? niewyszukan? herbatk?. Jednak stosunek jako??ci, klimatu i ceny napar??w wypada raczej niekorzystnie dla Herbacianego Ogrodu. Mimo wszystko wol? klimat i asortyment fusowy Samych Fus??w. Nie ma to jak leniwe poci?ganie mate przez bombill? w mi??omrocznej piwnicy przy Nowomiejskiej 10.

01/08/2007

Malinovy kr??l morelowych r????

Filed under: Warszawa,s??odki lajf — maliboo @ 22:01

Pomys?? na Malinov? przyszed?? chyba z gazety, albo z warszawy.pogodzinach. Na pewno by?? potwierdzony opiniami na gastronautach. Co prawda dzie?? gor?cy nie by??, z tego co pami?tam, to przed wyj??ciem nawet pada??o, ale po???dnie zakorzenionej ochoty na lody nawet najwi?kszy deszcz zmy? nie mo??e.

Metro naszym przyjacielem jest, wi?c strzelili??my z bucika Alejami (bez skr?cania z Kruczej) od P??l Mokotowskich. Po drodze mijaj?c lans knajp? Papu vis-?-vis Malinovej wpadli??my do minilodziarenki z zepsut? jedn? lod??wk?. Tak wi?c kulkowe raczej odpada??y, bo wyb??r tego dnia by?? lichy. Kolejny zgrzyt to stolik umiejscowiony w tyle sali ko??o toalety, zapach od??wie??acza urywa?? g??ow?. Oczywi??cie by??o to ostatnie wolne miejsce, ciekawe czemu? Jednak g????d sacharozy i ch?? wytworzenia wi?kszej ilo??ci endorfin przezwyci???y??y niezbyt szcz???liwe posadowienie.

Wystr??j lokalu jest totalnie… lodziarski. Kiczowate zwisy okienne z prze??roczystego plastiku, ma??e stoliczki i lakowane menu tworz? swoisty klimat lodziarenki z lat 60/70.
Po ciut przyd??ugiej chwili czekania dotar??a do nas karta ze spisem tre??ci pokarmowej lokalu. Wyb??r miejsca pewnie zawa??y?? na naszej widoczno??ci, jednak obs??uga do nas dotar??a. Wedle artyku??u na gazecie daj? do lodzik??w wod? z cytryn? – i to nie tylko do tych kulkowych zestaw??w zamawianych wedle ??yczenia, ale r??wnie?? do gotowych deser??w. Wyb??r pad?? na co?? co zwie si? pi??a colada (14z??) i deser Sachera(16z??). Tak jak ananas z kokosem mnie nie zachwyci??, chocia?? by?? dobry, to Sacher po przebiciu si? przez pok??ady bitej ??mietany oraz kawa??k??w suszonej moreli i dotarciu do z?????? d??emu morelowego okaza?? si? wy??mienitym znaleziskiem. Aha, chcia??bym zaznaczy?, i?? mimo tego, ??e bitej ??mietany nie ma tu ma??o, to nie s??u??y ona w Malinovej jako wype??niacz-dope??niacz tak jak w ??redzkiej Uliczce ?akoci.

Smak??w ci u nas dostatek, wi?c wypada??oby lodziarni? odwiedzi? jeszcze z conajmniej dwa, trzy razy, ??eby wyrobi? sobie o niej ostateczn? opini?. Wszak dwa dobre  desery jako??ci nie czyni?. Sierpniowe weekendy si? zbli??aj, wi?c pole do popisu pa??aszowania ci?gle jest. Gdybym wystawia?? gwiazdki, to Malinova pewnie par? by ich dosta??a. Ale nie wystawiam. Wi?c zostawiam do rozwa??enia. I odwiedzenia ;-) .

Powered by WordPress