mali*ciou??

08/05/2007

China ??Down

Filed under: Warszawa,blah!,chi??skie — maliboo @ 23:38

Dobra, kiedy?? musia??o to nast?pi?. Pierwsza wi?ksza wtopa i akurat na chinolu. Ok, mo??e nie takim tradycyjnym w budzie, jak za czas??w poli z kaktusem i fabim, ale co?? na obecny wiek. W trakcie wyboru by??em rozbity mi?dzy Wooka i China Town przy Jerozolimskich 87. Pami?tam ze s??yszenia, ze knajpa spod Mariotta lubi raczy? glutaminianem, ale taki urok sko??nego ??arcia i mnie to zbytnio nie przeszkadza. Dlatego wyb??r pad?? na opcj? drug?.

Pierwsze co si? rzuca w oczy to klientela. Ok, mo??e generalizuj?, ale przynajmniej w Dniu Nawiedzenia Mojego autochtoni byli w mniejszo??ci. Pierwsza my??l: w pytk?! Skoro w chi??skiej restauracji, z w??a??cicielem chi??czykiem sto??uj? si? chi??czycy: na pewno mo??na liczy? na tradycyjnie przyrz?dzone chi??skie dania.
Zatem grzechem by??oby nie zam??wi? tradycyjnego chi??skiego ??ywca (jaki?? dziwny za te siedem blach), a do niego Man-Tou (8z??) i zup? z bambusem i grzybami mun (spoko za 6). Je??li chodzi o bu??y to ich faktura i konsystencja ciasta sugerowa??y odgrzewanie w mikrofal??wce wcze??niej przygotowanego knedla. By??y zbyt gumowate, aczkolwiek zjadliwe. Szczeg??lnie mi?sny klopsik w ??rodku. Odkryciem za to by?? sos podany do nich. Do zupy dostali??my sos sojowy i jaki?? drugi: w??a??nie Moje Objawienie. Za choler? nie mog? sobie przypomnie? jaki to by?? sos: by? mo??e ostrygowy, ale g??owy nie dam. Jako dodatek do bu??eczek by?? wspania??y, z reszt? nie tylko. Ca??y czas si? ??ami? mi?dzy sosem, a octem, bo wydaje mi si?, ??e tak o nim wyrazi??a si? pani kelnerka.
Zupa jak dla mnie by??a za ma??o wyrazista, ale skropienie jej odrobin? sosu sojowego doda??o jej d???der. Niestety skropi? jej Moim Objawieniem dane mi nie by??o, bo Kasi, kt??ra wci?ga??a zupk?, wyj?tkowo nie podpasowa??. Odbi??em to sobie na gwo??dziu programu, a zarazem gwo??dziu do trumny: kalmarach sma??onych w stylu sechuan (na ostro). Kalmary chodz? chodzi??y za mn? od paru tygodni. Ok, by??y ostre, by??y w stylu seczu??an, mia??y ma??e suszone, przysma??one papryczki chili, ale na lito??? bosk?, kalmary nie mog? by? gumowato-??ykowate. Trzeba mi by??o skonstatowa? wcze??niej, gdy z trzewi kuchni wy??oni?? si? cz??owiek w stroju kucharza o rysach wyj?tkowo europejskich: to on jest zapewne tym, kt??ry pope??ni?? to seppuku na biednych g??owonogach. A przecie?? na woku mo??na i szybko i smacznie. Dla kalmar??w wa??ne jest wszak??e to pierwsze (pomijam drug? opcj?: do??? d??ugo na ogniu). A?? ??al by??o patrze? na szczer? porcj? (35z??), smacznie pokrojone w pi??ropusze cia??ka, na warzywa p??ywaj?ce w sosie teriyaki. ??u??o si? to troch? jak gum?, wzorem pa?? z Ho??ej. Kasia spasowa??a, ja doko??czy??em z racji wy??szej tolerancji na ??ucie (no co, lubi? flaczki babci Lusi), przy okazji p??acz?c i p?sowiej?c pod prze??ut? papryczk?. Nota bene zwr??ci??em tym swoj? uwag? pana syna go??cia, kt??ry wpad?? na obiad w postaci skrzyde??ek kurczaka i na swatanie kelnerek („My son (…) he’s smart”). Nie darowa??em sobie jednak nie podlania wszystkiego Sosikiem Objawionym: tak przyprawiona ca??o??? okaza??a si? mimo wszystko zjadliwa.

Chcia??bym powiedzie?, ??e moja noga wi?cej tu nie postanie. Ale parcie na sosik tkwi we mnie g???boko i gdy zawitam tu zn??w to g????wnie/tylko po to by dowiedzie? si? dok??adnie co mi podano w butelce. Chyba, ??e wcze??niej sam odkryje w jakim?? markecie. Do ponownych odwiedzin, pomijaj?c nieszcz?sne kalmary zniech?ca mnie do??? selektywno-leniwa obs??uga. Wy??szy priorytet mia??a grupa zorganizowana Ale to jestem w stanie prze??kn?? – wiadomo, klient zorganizowany i klient sta??y priorytet wy??szy maj?. Ale do??? d??ugie czekanie na rachunek jako?? mnie zniech?ca…
Tak wi?c pierwszy, oficjalny blah! badge goes to… China Town!

1 komentarz »

  1. [...] wyb??r pad?? na kurczaka teriyaki. Porcja jak? nam podano (28z??) by??a spora. Jednak Kasia po ostatniej przygodzie z teriyaki spasowa??a po pierwszym k?sie. Kurczak przyzwoity, chocia?? maj?c na wzgl?dzie [...]

    Pingback by mali*ciou?? blog kulinarny » Czaru Maru. Siedem zgrzyt??w g????wnych, recenzje, restauracje, knajpy, jedzenie i piwo oczywi??cie ;-) — 03/10/2007 @ 23:06

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Powered by WordPress